piątek, 3 czerwca 2011

RRRRAAAAAAAAAARRRRRRRRRR!

Poniewaz ostatnio taki upal panuje wszedzie postanowilam uszyc synkowi szorty! Troche przydlugawe wyszly, ale jemu przypadly do gustu a to najwazniejsze. Jak je mu je zalozylam, zaczal wskazywac po kolei na dinozaury i sie do do mnie cieszyc :) Nie ma lepszego komentarza niz usmiech dziecka :) Spodobalo mi sie takie szycie :) Szycie umila zycie :)


Posted by Picasa

Wyzwanie

Wlasnie zakupilam material na sukienke, ktora musze uszyc do piatku (czyli mam rowno 7 dni). Nigdy nie szylam ciucha na dorosla osobe, nigdy nie szylam z satynopodobnej tkaniny, nie posiadam niczego co mogloby posluzyc za manekin do przymiarek.. Do tego nie mam jednego konkretnego wykroju tylko bede laczyla lacznie 3 wykroje z burdy (w kazdej podoba mi sie inna czesc, ale przynajmniej maja te sama baze wyjsciowa). No ale co tam, rzutem na gleboka wode mozna sie przeciez albo nauczyc plywac albo utopic :) Zobaczymy czy ta sukienka to bedzie moje kolo ratunkowe czy moja kotwica :) Trzymajcie kciuki zeby sie udalo! Co by nie wyszlo pokaze wyniki jak skoncze. A to materialy, ktore mam zamiar uzyc:


Niestety moj aparat nie potrafi uchwycic kolorow zbyt dobrze. Blekit jest delikatniejszy a braz bardziej czekoladowy :)

czwartek, 2 czerwca 2011

Wymarzony piesek Julki

Oto jeszcze bezimienny piesek Julki. To wersja druga. Pierwsza nie do konca odpowiadala tej mlodej pannie. Tzn podobal jej sie brazowy ze sztruksu, ale przeciez ona chciala rozowy w kwiatki. Mam nauczke na przyszlosc :) Jak cie dziecko prosi o jedno to mu nie probuj ulepszac po swojemu tylko rob tak jak prosi! Julka widziala takiego pieska na wystawie w moim ulubionym sklepie z materialami, tyle ze tamten byl niebieski w kwiatki. Wczoraj sie wybralam do tego sklepu i kochana pani mi pozyczyla na dzien wykroj. Postanowilam nie kombinowac i zrobic dokladnie takiego samego tylko kolorem sie rozniacego.. Juz nie chce widziec tego rozczarowania w oczach Julki, Polki, Jacka czy mojego Ethanka. Za to radosc w oczach malucha na widok wymarzonej maskotki - bezcenny. Julka juz mi powiedziala, ze jesli pojde na poczte i wysle w paczce tego pieska to pan listonosz jej przyniesie (wlasnie odwiedza dziadkow w PL). Kochana jest :) Teraz juz tylko czekamy na imie.

Posted by Picasa

niedziela, 22 maja 2011

Okno Ethanka

No i skonczylam te ptaszki nieszczesne. Wisza sobie juz w oknie mojego synka i jak wiatr zawieje o sobie podfruwaja. Wieki cale je robilam, bo to tak dorywczo, miedzy innymi projektami. Efekt mi sie bardzo podoba. Moj E. i maly Ethanek tez zaakceptowali nowych lokatorow. To teraz do nastepnego projektu czas zasiasc. A moze powinnam najpierw skonczyc te pozaczynane?! Tu torebka w polowie pocieta w polowie poszyta, tu narzuta dla siostrzenicy ciagle nie skonczona, piesek ciagle czeka na rozprucie i przeszycie od nowa (zapomnialam wypchac ogona ja glupia!) literke N trzeba poprawic w imieniu synka.. Nie zaczynam nic nowego poki nie skoncze tego co pozaczynalam i juz!



Posted by Picasa

Bean Bag

Dawno mnie nie bylo.. Tu przeprowadzka, tam wyjazd do rodzicow i jakos tak zeszlo. No ale ciotka mojego E. podrzucila mi jakies stare zaslonki i inne szmatki i tak oto powstal ten bardzo kolorowy "Star Wars" bean bag. Ponoc te zaslonki, z ktorych jest zrobiony pochodza jeszcze z dziecinstwa samego E, a kiedy ten wyrosl z Gwiezdnych Wojen (nie na dlugo, bo po 20tce sie powraca do korzeni :) ) zaslonki przeszly w opiekie kuzyna. Kuzyn teraz zainteresowal sie plcia zenska, a ja zainteresowalam sie szyciem, wiec z braku kolejnego meskiego potomka w wieku gwiezdnowojennym zaslonki zostaly przerobione :) Trwalo to okolo godziny a maly Ethanek po prostu uwielbia swoj nowy worek do siedzenia/zabawy :)


Posted by Picasa

sobota, 16 kwietnia 2011

Przymiarka Polindy

No i w koncu modelka przyszla na przymiarke swojej nowej letniej sukienki. Wyglada jak mala truskaweczka :) Ciocia zrobila niespodzianke i popelnila pasujacy kapelusik. Wszystko jeszcze w trakcie tworzenia (stad wystajace nitki, brak tasmy w kapelusiku itp itd) ale mala Pola wygladala tak slicznie, ze postanowilam wrzucic na bloga fotke :)
Posted by Picasa

środa, 13 kwietnia 2011

Skrzydlata torebka

Przyszedl moj sztuczny zamsz! Myslalam kilka dni co z niego wyczarowac i wymyslilam. Wyczarowalam skrzydlata torebeczke. Ok, ma kilka niedociagniec. Np nie wstawilam usztywnienia ani w przod ani w tyl i przez to jest troche za chybotliwa. Albo nie podkleilam skrzydelek i troszke przeswituje.. No i musze jeszcze nitki pochowac w niektorych miejsach :) No ale i tak uwazam, ze torebeczka niczego sobie.